Oceanis Beach Resort and Spa – Grecja – Kos
Nasz wyjazd się udał i to bardzo. Odnośnie organizatora - bez uwag. Niewiele mieliśmy z nim wspólnego poza transferem lotnisko - hotel - lotnisko.
Odnośnie hotelu:
Świeżo wyremontowany, bardzo wysoki standard całego hotelu, czysto, schludnie. Obsługa bardzo sympatyczna. Jedzenie smaczne i urozmaicone. Formuła all inclusive bogata - drinki, napoje, lody, przekąski. Wino na powitanie, każdego dnia do lodówki w pokoju dostarczana jest butelkowana woda mineralna. Położenie hotelu nieco na uboczu, ale za to jest cicho i spokojnie. Dojazd do centrum miasta Kos autobusem (przystanek przy bramie hotelu). Autobusy jeżdżą do późnego wieczora, więc nie ma problemu ze zorganizowaniem sobie wypadu do centrum. Z tego samego przystanku odjeżdża też autobus do źródeł termalnych (ok 6 km), można też wybrać się piechotą. Warto zobaczyć te źródła, niesamowite miejsce.
Wracając do hotelu: 2 baseny, sympatyczny ogród przy samej plaży, kilka barów. Na plaży i przy basenach bezpłatne leżaki, parasole i ręczniki (chociaż zdarza się że nie tak łatwo znaleźć coś wolnego - standard: leżaki zajęte ręcznikami, a nie ludźmi :), ale tak to bywa w hotelach). Poza tym hotel duży i na dużym terenie. Przez pierwsze 2 dni trudno się połapać którędy dokąd się idzie :)
Goście hotelowi:
Polaków bardzo mało, głównie Anglicy. Towarzystwo raczej starsze (średnia może 50 - 60 lat) i trochę, jakby to powiedzieć, snobistyczne. Ludzi młodych jest mało. Hotel nie przyjmuje dzieci poniżej 16 roku życia. Wieczorami animacje przy basenie nie są porywające, raczej cicho, spokojnie, drink, pogaduchy. Nie polecam osobom, które chcą poszaleć na dyskotekach. Ale nam się bardzo podobało, cisza i spokój. Można odpocząć.
Michał
